UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
Jesteś tutaj:Strona główna»Polska»Recenzje»RECENZJA: Gedz - "NNJL"

RECENZJA: Gedz - "NNJL"


środa, 29 październik 2014 01:00


Informacje o albumie

  • Data Premiery: 24.10.2014
  • Wytwórnia: UrbanRec

Namacalne dowody na to, że dla Gedziuli niebo nie jest limitem, prezentował chociażby album „Serce bije w rytm". Być może nikt w polskiej rapgrze nie czuje się tak dobrze na newschoolowych bitach, zarazem ich nie „przeskillowując". I nie chodzi jedynie o umiejętności, a całą otoczkę i gamę czynników,które wpływają na klimat tworzony przez rapera z Malborka, począwszy od produkcji, na np. poczuciu rytmu i melodyjności kończąc. I właśnie za to ostatnie ceniony jest chyba najbardziej. Niestety, na „#NNJL" brak refrenów tak dobrych jak te gościnne czy znajdujące się na poprzedniej płycie, np. w „Mówisz jak mam żyć". Jeden z lepszych numerów, „S&C" na letnim bicie Grrracza, zepsuto syntetyką, podobnie „C.G.W.D", a również pozostałe nie wpadają w ucho, może poza tym w „Akrofobii". Kolejną rzeczą, która może nie kuleje, ale można było spodziewać się czegoś więcej, są hashtagi – proste i bez tzw. „podwójnego dna", którymi „#NNJL" naładowany jest od pierwszego do ostatniego kawałka. I nie, nie jest tak źle, na co mogą wskazywać te wszystkie wyliczenia. Po prostu, stawiajmy wymagania proporcjonalnie do możliwości. A te u Gedza są wielkie, przełomowe wręcz. Tylko nie tym razem. Do tego materiału jednak wrócę, choćby ze względu na emocje i taki melancholijny, choć mocny klimat, w sam raz na jesień.



Komentarze