UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
Jesteś tutaj:Strona główna»Polska»Recenzje»RECENZJA: Czesiek - "Hobby"

RECENZJA: Czesiek - "Hobby"


poniedziałek, 30 listopad 2015 17:53


Informacje o albumie

  • Data Premiery: 22.05.2015

Całe szczęście, że polska scena w Wielkiej Brytanii to nie tylko zwariowani "Albańczycy" rapujący na beatach w stylu eurodisco. Na Wyspach tworzy wielu ciekawych raperów, którzy może nie mają wielkiej siły przebicia, ale nadrabiają autentycznością. Wśród nich jest Czesiek, autor albumu "Hobby", który ujrzał światło dzienne w maju tego roku. Jaka jest pierwsza solówka rapera rodem z Podkarpacia?

Czesiek nie jest kompletnym żółtodziobem, ponieważ już wcześniej udzielał się w ekipie Projekt Priorytet. Poprzednie albumy nagrane wspólnie z Cezetem dały mu pewne doświadczenie, które skutecznie wykorzystuje w utworach na krążku "Hobby". Jego flow jest lekkie, swobodne i słucha się go dobrze, chociaż momentami brakuje porządnego "kopa". Czesiek zwraca uwagę na stronniczość mediów, wyścig szczurów, złośliwość losu, często powraca do wspomnień. Raper na swój dość umiarkowany sposób buntuje się wobec niektórych spraw. Czasami nie można oprzeć się wrażeniu, że MC chce nam przekazać dużo, ale gubi się wśród własnych kontekstów. Niektóre odniesienia są zbyt zawiłe dla słuchacza, który zetknął się z po raz pierwszy z jego twórczością. Pobieżny odłsuch płyty może więc zakończyć się katastrofą, ponieważ poprawne zrozumienie tekstów Cześka wymaga skupienia i częstego wracania do niektórych linijek. Po dokładniejszym przeanalizowaniu tekstów okazuje się jednak, że raper serwuje nam wersy pełne ciekawych, choć nierzadko gorzkich spostrzeżeń. Kilka numerów wyróżnia się na tle pozostałych i są szczególnie wymowne.

W kawałku "Kształt" Czesiek zwraca uwagę na czynniki, które definiują naszą osobowość; opis rozczarowania związanego z piosenką "Autobiografia" Perfectu to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Innym ciekawym trackiem jest "Religia" – raper nieźle rozliczna w nim konsumpocjonistyczny styl życia. Koniecznie trzeba też zwrócić uwagę na kawałek "Głupek", do którego powstał klip. Najbardziej charakterystycznym trackiem na płycie jest "Reszty nie trzeba". Oprócz gospodarza udzielili się tutaj Homex i Pieluchowsky na mikrofonie oraz instrumentaliści Krystian Balawender i Maciek Czarnik. Jazzowy podkład razem ze spokojną nawijką tworzą niezwykle klimatyczną, chilloutową całość.

Stworzeniem beatów na ten album zajęli się Babek, Homex, Pawko i Cezet. Do ich pracy nie można się przyczepić, ponieważ podkłady zostały solidnie przygotowane. Niestety (a może "stety"?) w kilku trackach to producenci wypadają lepiej od MC. W numerze "Godzina policyjna" Cezet zrobił lepszą muzykę niż Czesiek zarymował. Identycznie jest w kawałku "Biel" - to Babek "zjada" kawałek swoim beatem, a raper stoi w cieniu.

Zawiłości w tekstach mogą zniechęcić część odbiorców, jednak ci, którzy nie dali za wygraną i zagłębili się w wersy Cześka, powinni je docenić. Płyta na pewno nie jest przełomowa dla polskiej sceny, ale może być taka dla rapera z ekipy Projekt Priorytet. "Hobby" to generalnie niezły materiał, który co prawda posiada parę wad, ale ma też pewien potencjał i dobrze rokuje dla dalszej kariery Cześka.



Komentarze