UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
Jesteś tutaj:Strona główna»Polska»Artykuły»11 kawałków specjalnie na Halloween

11 kawałków specjalnie na Halloween


poniedziałek, 31 październik 2016 14:46
11 kawałków specjalnie na Halloween fot. Bisz - Jestem Bestia/video screen


Z okazji halloweenowego okresu, w którym z niepojącąca fascynają koncentrujemy się na śmierci, morderstwach i zjawiskach paranormalnych, warto przypomnieć sobie kilka cmentarnych klasyków, jakie zrodziła hip-hopowa scena.

Gravediggaz

Protoplaści horrorcore'u już w 1991 roku dali pierwsze wskazówki, jak profesjonalnie ćwiartować ciała i zakopywać zwłoki. „6 Feet Deep" pachnie zniczami i grobową ziemią tak mocno, że podczas odsłuchu można poczuć się jak na pogrzebie. Swoim własnym.

Bisz

Komu jak komu, ale bydgoskiemu raperowi daleko do barbarzyństwa. Jednak jego przelot od Marilyna Mansona, przez Quasimodo po Hannibala Lectera to genialne wyciągnięcie postaci z kart książek, filmowych rolek i bohaterów ludowych legend. „Cesarskie cięcię od wewnątrz" - właśnie tak powinno się debiutować.

Yelawolf

„Black Fall EP" swoją premierę miało dokładnie 31 października 2013 roku. Trudno znaleźć lepsze miejsce na spędzenie Helloween, niż wśród pól kukurydzy, powycinanych dyń i redneckow w ogrodniczkach. Trudno też znaleźć drugiego rapera, który potrafiłby lepiej wciągnąć słuchacza właśnie w świat Alabamy.

Słoń

Diabelska rzeź na salonach spod pióra Słonia to storytelling z pogranicza horroru i groteski. Błyszczące suknie, wyrafirowane drinki i drogie perfumy ustępują miejsca wymiocinom, krwi i pisaniu po ścianach wnętrznościami. „Gdyby Markiz de Sade to widział, pewnie dałby lajka", pewnie by dał...

Necro

Pierwszy głos hard core'u wielokrotnie przekraczał dopuszczalne granice. Mixtape „Brutality Part 1" to instrukcje na temat rozczłonkowywania zwłok, wykopywania trupów i obcinania głów. I to jak rewelacyjnie pojechane!

Pih

Obecny poziom prezentowany przez Piha bywa dyskusyjny, jednak raperowi nie można odmówić jednej rzeczy - nagrania „Kwiatów Zła". „Brud" to historia wykorzystania i mordu prostytutki przez dewianta. W tym wypadku horrorcore powinno zmienić się na sadistic rap, którego Pih swojego czasu miał nieść sztandar. Niestety, wywrócił się po pijanemu i póki co nie zapowiada się, aby wstał na nogi. 

Insane Clown Posse

Vilent i Shaggy swoim psychopatycznym flow mogą zapewnić dobrą, perwersyjną zabawę. Jeśli macię ochotę na klasykę spod znaku zakrwawionych clownów bawiących się  piłami mechanicznymi, to musicie zapoznać się z dwoma wariatami z Detroit.

Formacja Cmentarz

Nadal trzymamy się klasyki, teraz jednak przeniesiemy się na polski grunt. Formacja Cmentarz to m. in. opowieści o przypalaniu żelazkiem i wyrywaniu paznokci, do tego celowo przekazane w najgorszej, najbardziej prymitywnej formie. Nie dosć że zwyrodnialcy, to do tego niedorozwinięci. Bellissimo! 

Three Six Mafia

Płyta „Mystic Stylez" to mistrzowsko zobrazowne opowieści ze świata okultyzmu i satanizmu. Ogień podlany jest narkotykowym odlotem i seksualnymi orgiami, co powoduje, że to materiał wyłącznie dla słuchaczy powyżej 18 roku życia. Zdecydowanie za mało powstało takich płyt.

Bonson/Matek

„Wspomnienia z domu umarłych" to debiut szczecinian, który według wielu słuchaczy zapowiedział sukces ich późniejszych materiałów. Wyrównywanie rachunków ze szkolnymi wrogami i realizowanie zleceń polegających na likwidacji kolejnych ofiar zamknęły się w zgrabny, spójny concept album.

 

And last but not least...

Liroy

Cieńka jest granica między horrorcorem a kiczem, Liroy na pole tego pierwszego nigdy nie wszedł, ale nie to jest tu istotne. Jeśli poseł Piotr Marzec krzyczący "Nadciąga grabaaarz!!" nie spowoduje nagłego wybuchu śmiechu, to przynajmniej poprawi Wam humor na kilka minut. Wesołego Halloween!



Komentarze